Stare rozklady jazdy

Od kiedy umiałem czytać, czytałem rozkłady jazdy pociągów.

Oczywiście nie tylko. Czytałem też "W pustyni i w puszczy", "Dzieci z Bullerbyn" i inne książki, lepsze i gorsze, ale książki dla dzieci czytają (daj Boże) wszystkie dzieci. Sieciowe i rejonowe rozkłady jazdy są lekturą nietypową - nawet dla dorosłych.

Bo cóż to za lektura - tabele pełne cyferek. Ano - lektura dla ludzi z wyobraźnią! W tych cyferkach są podróże po Polsce i świecie. Są pasjonaci podróżowania palcem po mapie. Myślę, że podobną rozrywka jest podróżowanie po kartach rozkładów. Tym bardziej, że każdy z nich zawiera mapę połączeń kolejowych na obszarze, który obejmuje. Przez lata podróżowania po tabelach zebrałem tych rozkładów sporo. Teraz, gdy mam czas (czyli prawie nigdy), staram się je skanować. Te skany zamieszczam tutaj. Jeżeli ktoś tez lubi takie podróże - proszę wsiadać!

Słownik Pana Psofometra: