Trafiło mi się. Na sąsiednim torze stoi jeden ze świeżo kupionych mazowieckich Flirtów. Cóż - kontrast między naszą jednostką a tamtą jednostką bije po oczach. Cała drużyna naszego pociągu wybrała się na błyskawiczne zwiedzanie kabiny maszynisty sąsiedniego bolida.