Dojeżdżamy do Worowa. Od kiedy pierwszy raz kilka lat temu przejechałem się tą linią, ten odcinek koło Worowa strasznie mi się podobał. Łuki, na których pięknie widać cały skład pociągu i tory przed nim, w oddali kształtowy semafor wjazdowy, las, łąki... Wszystko jak na makiecie. Pogoda nieco się poprawiła, dzięki czemu można te miłe widoki podziwiać bez obaw o zamoczenie czy odmrożenie uszu. Tak się prezentuje widok z przodu pociągu...