Gęsto zaludniona Wielkopolska, jedziemy cały czas przez łąki i pola, a przystanki mamy co kilka minut. W Tuchorzy wsiadła kilkuosobowa rodzina, kupili bilety u konduktora. Dzieki temu miałem okazję podziwiać kolejny automat w tym pociągu, tym razem działający - przenośną maszynkę do biletów w ręku kierownika.