Robienie zdjęć w Pile sobie darowałem. Postój był krótki, ludzi nawsiadało mnóstwo, a z okna niewiele było widać. Ta stacja zasługuje na dłuższą wizytę, której nie omieszkam kiedyś złożyć. A w Stobnie przystanek był po drugiej stronie, więc mogłem tylko uwiecznić krajobraz.