Upalne letnie popołudnie na dworcu w Rzeszowie, part one
Lipiec 2016. Żar leje się z nieba, a na peronach w Rzeszowie wiaty króciutkie. Ludzie czekają na IC "Wyspiański" do Wrocławia, nie wiedząc jeszcze, że poczekają dłużej niż zamierzali. Część zamojska tego pociągu jak zwykle tamtego lata została odwołana w związku z awarią wynalazku Pesy, zamiast pociągu z Zamościa jedzie autobus, i zajmuje mu to dużo więcej czasu, niż przewidziano w rozkładzie. Więc część z Przemyśla poczeka prawie godzinę w Rzeszowie. Zapowiedzi są dwujęzyczne, bo z okazji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie na wszystkich dużych stacjach wówczas takie obowiązywały.