Jako mieszkaniec wielkiego miasta otoczonego przez liczne mniejsze miejscowości jestem nieprzyzwyczajony do podróży takich jak tu - pola, pola, łąki, łąki, pola, lasy, lasy, jeziora... I raz na kilka, czasem kilkanaście minut jakaś malutka wioseczka. Jak w innym kraju.