Luty 2014. Czego jak czego, ale tego się nie spodziewałem. Nagrywając tę zapowiedź byłem zdania, że połączenie Wrocław - Drezno będzie zawsze i nic nie jest w stanie mu zagrozić. Rok później okazało się, że głupiutki byłem okrutnie. Z dnia na dzień cieszące się dużą popularnością pociągi skasowano, by w kolejnym rozkładzie przywrócić i pozwolić cieszyć się pospólstwu z wspaniałości Kolei Dolnośląskich. Złe PR zlikwidowały, dobre KD przywróciły. A naprawdę ten sam urząd najpierw zabrał kasę nielubianemu przewoźnikowi, pozwolił ludziom i mediom ponarzekać na wredność "wąsaczy z PKP", po czym dał kasę przewoźnikowi ukochanemu, by ten w glorii i chwale mógł ludzi uradować "prezentem". Polityka, panie i panowie.