Widok na wyjście do miasta. Hol malutki i ciasny. Ale pełny ludzi i ruchu. No i wszystko, co trzeba na niewielkim dworcu, jest. Jest kasa (w której niestety niedasię kupić biletu na pociąg do Polski, pani odesłała do konduktora), automat z przekąskami, gablotki z ogłoszeniami, ogrzewanie... Na dworcu jest też, jak to w Czechach zwyczajnie, restauracja.