Podróż z Działdowa minęła mi szybko na przysypianiu w ciepłym wnętrzu bezprzedziałowej "stodoły". Podczas postoju na Wschodnim przygotowałem się już do wysiadania na Centralnym. Stojąc bezproduktywnie w przedsionku postanowiłem cyknąć parę fotek podczas ostatnich kilku kilometrów podróży.