Wjazd do tunelu średnicowego z tylnego okna TLK "Słowiniec"
Żegnamy się ze światłem dziennym. Lichym bo lichym, ale zawsze jakimś. Wjeżdżamy w podziemia Warszawy, kierując się ku dworcowi Centralnemu. Co oznacza że niebawem pożegnam się z przedsionkiem ostatniego wagonu "Słowińca".