Po dwóch dniach spędzonych na intensywnym zwieszaniu Szczecina czas wracać do domu. Znowu osobowy (przepraszam - REGIO) do Poznania. Znowu pojedynczy EN57, znowu w nowszej wersji z pojedynczo dzieloną przednią szybą i plastikowymi siedzeniami. Tym razem jedziemy "dołem" - czyli przez Port Centralny.