Pomny ubiegłorocznych doświadczeń z podróży bezprzedziałową "stodołą", w której miejsce przy oknie okazało się być przy ścianie, tym razem zakupiłem miejscówkę w wagonie przedziałowym. Dzięki czemu miałem gwarancję siedzenia naprawdę przy oknie. Oto korytarz mojego wagonu widziany z przedsionka.