Maj 2018. Słońce powoli zachodzi, ptaszki poćwierkują, kwiaty pachną, delikatny wietrzyk łagodnie muska moje rzadko spotykane włosy... Wiosna. Piękna pora roku i piękna pora dnia by usiąść na ławce na peronie opolskiego dworca (też pięknego, swoją drogą) i ponagrywać piękne dźwięki. A potem słuchać ich ponurą, pandemiczną zimą. Na przykład.