Krótki odcinek do Aleksandrowa pokonaliśmy szybko i bez żadnych sensacji. No, może poza tym, że nikt nie sprawdzał biletów. Tak samo zresztą, jak w drodze do Ciechocinka. Ale to w PKP żadna sensacja. Przed wjazdem na stację osobową w Aleksandrowie mijamy bocznice towarowe i magazyny. A chłopcom jak zwykle się nudzi...