Wszystko jak na prawdziwej stacji być powinno, łącznie z panem dyżurnym, który wyszedł i pokazał lizaka. Szkoda, że nikt nie czekał na pociąg, ale i tak frekwencja za Legnicą mnie zaskoczyła - pociągiem jedzie ponad 30 osób.
Ja ogólnie jestem ślepawy - jadąc do Jerzmanic nie zauważyłem nawet, kiedy przejechaliśmy nad autostradą. Jadąc z powrotem czaiłem się już na tę autostradę, i... znowu ją przegapiłem.